W Polsce brakuje jasnego systemu kontroli maszyn, na wzór tego, który mamy w przypadku samochodów, czyli obowiązkowych, corocznych przeglądów technicznych. Obecnie takie przeglądy przechodzą tylko maszyny objęte nadzorem Urzędu Dozoru Technicznego, jak dźwigi czy windy. Pozostałe nie, a to byłby idealny moment na wyłapanie nieprawidłowości, sprawdzając zarówno maszynę, jak i jej dokumentację.
Ukazała się kolejna publikacja z udziałem Związku Producentów i Dystrybutorów Maszyn Roboczych. Wywiadu portalowi Money.pl udzielił dyrektor biura Związku Rafał Jajor.
Zwróciliśmy uwagę, na potrzebę walki z maszynami niespełniającymi europejskich norm. I nie ma znaczenia, z jakiego kraju pochodzą. Kilka cytatów:
➡️ Jeżeli maszyny z Chin okażą się w przyszłości lepsze od europejskich, podobnie jak może się stać z samochodami, to trudno. Rynek nie znosi sztucznych interwencji i zawsze znajdzie sobie jakieś ujście. Z naszego punktu widzenia, dopóki konkurencja jest uczciwa, wszystko jest w porządku.
➡️ (…) rolą państwa, o czym jako związek przypominamy, jest doprowadzenie do sytuacji, w której (…) przedsiębiorca nie będzie mógł kupić maszyny, która – mówiąc wprost – śmierdzi, czyli nie spełnia obowiązujących w Polsce norm. My staramy się o to dbać, na razie działając głównie interwencyjnie, czyli wyszukując takie maszyny i ich dystrybutorów i zmuszając ich do przestrzegania prawa.
Link do tekstu: https://www.money.pl/mobility/powazne-zagrozenie-chiny-przejmuja-kolejny-rynek-ekspert-proponuje-wyjscie-7325028260591776a.html